11 I mówiła Judyta:
«Uderzcie w bębny na cześć mojego Boga,
zagrajcie Panu na cymbałach,
zanućcie Mu psalm i pieśń2 uwielbienia,
wysławiajcie i wzywajcie Jego imię!
2Ponieważ Pan jest Bogiem, który niweczy wojny3,
do swego obozu pośród ludu [prowadząc],
wyrwał mnie z rąk mych prześladowców.
3Aszszur przybył z gór, od północy,
przyszedł z miriadami swoich sił zbrojnych,
mnóstwo ich obsadziło potoki,
a konnica ich pokryła wzgórza.
4Mówił, że wypali góry moje,
a młodzieńców moich mieczem wytnie,
niemowlęta moje o ziemię rozbije,
moje dzieci wyda na łup,
a dziewice moje na grabież.
5Lecz Pan Wszechmogący pokrzyżował im szyki
ręką kobiety.
6Albowiem mocarz ich nie zginął z ręki młodzieńców,
ani nie uderzyli na niego synowie tytanów,
ani nie napadli na niego wysocy giganci,
ale Judyta, córka Merariego,
obezwładniła go pięknością swojego oblicza.
7Zdjęła bowiem swoje szaty wdowie,
aby wywyższyć uciśnionych w Izraelu,
namaściła swoją twarz olejkami.
8Włosy swoje związała pod zawojem
i ubrała się w szaty lniane, aby go oszukać.
9Sandały jej przykuły jego oko,
jej piękność usidliła jego duszę,
a miecz przeciął kark jego.
10Zlękli się Persowie jej odwagi,
a Medów przeraziła swoją śmiałością.
11Niedawno podnieśli krzyk uciśnieni moi [rodacy]
i słabych moich ogarnął lęk i przerażenie:
podnieśli [jednak] swój głos, a [tamci] uciekli.
12Dzieci młodych matek ich poprzebijały,
przekłuły ich jak dzieci zbiegów.
Zginęli w bitwie z Panem moim.
13Bogu memu zaśpiewam pieśń nową:
Panie, jesteś wielki i przesławny,
przedziwny w sile swojej i niezwyciężony.
14Niech Ci służy wszelkie Twoje stworzenie,
bo Ty rzekłeś i stało się.
Tyś posłał Twego ducha, a on zbudował [wszystko]4,
i nie ma nikogo, kto by się sprzeciwił Twemu głosowi.
15Góry bowiem trzęsą się od podstaw razem z wodami,
a skały jak wosk się topią przed Tobą,
ale dla bojących się Ciebie
Ty będziesz łaskawy.
16Chociaż za mała jest wszelka ofiara,
by wonią miłą była dla Ciebie,
i za mało wszelkiego tłuszczu
na całopalenie dla Ciebie,
lecz ten, który boi się Pana,
wielki jest w każdym czasie.
17Biada poganom, którzy powstają przeciw memu narodowi:
Pan Wszechmocny ukarze ich w dzień sądu,
ześle w ich ciało ogień i robactwo5, i jęczeć będą z bólu na wieki».
18Gdy przybyli do Jeruzalem i oddali pokłon Bogu, a lud się oczyścił, złożyli swoje całopalenia, ofiary dobrowolne i dary. 19Judyta zaś ofiarowała wszystkie sprzęty Holofernesa, które jej podarował lud. Także kotarę, którą sama wzięła z jego sypialni, ofiarowała Bogu. 20Lud radował się przed świątynią w Jeruzalem przez trzy miesiące, a Judyta pozostała razem z nimi.
21Po tych dniach każdy wrócił do swego dziedzictwa. Judyta również udała się do Betulii i pozostała tam, zarządzając swoim majątkiem. I była sławna za życia w całym kraju. 22Wielu pragnęło ją [wziąć za żonę], ale żaden mężczyzna nie zbliżył się do niej przez wszystkie dni jej życia, począwszy od dnia, w którym zmarł jej mąż, Manasses, i połączył się ze swymi przodkami. 23Była ona bardzo podeszła w latach i dożyła w domu swego męża stu pięciu lat. Niewolnicę swoją obdarzyła wolnością. Zmarła w Betulii i pochowano ją w pieczarze grobowej jej męża, Manassesa. 24Dom Izraela opłakiwał ją przez siedem dni. Przed śmiercią rozdała ona cały swój majątek krewnym swego męża, Manassesa, i krewnym ze swojej rodziny. 25I nie było więcej nikogo, kto by niepokoił synów Izraela ani za życia Judyty, ani też przez długi czas po jej śmierci.