11 Biada mi, że się stałem jak pokłosie2 w lecie,
jak resztki po winobraniu;
nie ma grona do zjedzenia
ani wczesnej figi, której łaknę.
2Wyginął na ziemi pobożny,
prawego nie ma między ludźmi;
wszyscy bez wyjątku na krew czyhają,
jeden drugiego łowi siecią3.
3Do złego – choćby obu rękoma4;
aby czynić dobrze,
książę żąda złota, sędzia podarunku;
dostojnik przemawia, by zaspokoić swoją ambicję
i przekręcają5 wspólnie sprawę.
4Najlepszy z nich – jak cierń,
najsprawiedliwszy z nich – jak płot kolczasty.
Zapowiadany przez twoich strażników6, nadszedł dzień twego nawiedzenia;
teraz wpadną w popłoch.
5Nie ufajcie przyjacielowi,
nie zawierzajcie powiernikowi,
nawet przed tą, która spoczywa na twoim łonie,
strzeż wrót ust swoich.
6Bo syn znieważa ojca,
córka powstaje przeciw matce,
synowa przeciw teściowej:
nieprzyjaciółmi człowieka są jego domownicy7.
78 Ale ja wypatrywać będę Pana,
wyczekiwać Boga, mojego zbawienia.
Bóg mój mnie wysłucha.
8Nie śmiej się ze mnie, nieprzyjaciółko9 moja;
choć upadłam, powstanę,
choć siedzę w ciemnościach,
Pan jest światłością moją.
9Gniew Pański muszę znosić,
bo zgrzeszyłam przeciw Niemu,
aż rozsądzi moją sprawę
i przywróci mi prawo;
wywiedzie mnie na światło,
i będę oglądała zbawcze Jego dzieła.
10Gdy to ujrzy nieprzyjaciółka moja,
wstydem się okryje ta,
która mówiła do mnie: «Gdzie jest Pan, twój Bóg?»
Oczy moje patrzeć będą na nią:
teraz będzie rozdeptana
jak uliczne błoto10.
1111 Oto dzień odbudowy twych murów!
W owym dniu granica [twoja] będzie sięgać daleko.
12W owym dniu aż do ciebie przyjdą
od Asyrii – aż po Egipt
i od Tyru – aż po Rzekę,
i od morza do morza,
i od góry do góry.
13Lecz ziemia zostanie spustoszona
z powodu jej mieszkańców, za ich postępki.
14Paś lud Twój laską Twoją,
trzodę dziedzictwa Twego,
co mieszka samotnie w lesie,
pośród ogrodów.
Niech wypasają Baszan i Gilead
jak za dawnych czasów12.
15«Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej
ukażę mu dziwy».
16Ujrzą przeto narody i będą zawstydzone13
mimo całej potęgi swojej;
położą rękę na usta,
uszy ich będą głuche.
17Proch lizać będą jak wąż,
jak to, co pełza po ziemi;
wyjdą, dygocąc, z warowni swoich przed Pana, Boga naszego,
drżeć będą i lęk odczuwać przed Tobą.
18Któryż bóg podobny Tobie14,
co oddalasz nieprawość,
odpuszczasz występek
Reszcie dziedzictwa Twego?
Nie żywi On gniewu na zawsze,
bo upodobał sobie miłosierdzie.
19Ulituje się znowu nad nami,
zetrze nasze nieprawości.
Wrzucisz w morskie głębiny
wszystkie ich grzechy15.
20Okażesz wierność Jakubowi,
Abrahamowi łaskawość,
co poprzysiągłeś przodkom naszym
od najdawniejszych czasów.