PSALM 11 (10)1
Modlitwa niewzruszonej ufności
1Kierownikowi chóru. Dawidowy.
Do Pana się uciekam; dlaczego mi mówicie:
«Niby ptak uleć na górę!»
2Bo oto grzesznicy łuk napinają,
kładą strzałę na cięciwę,
by w mroku razić prawych sercem.
3Gdy walą się fundamenty,
cóż może zdziałać sprawiedliwy?
4Pan w świętym swoim przybytku,
Pan ma tron swój w niebiosach2.
Oczy Jego patrzą,
Jego wzrok bada synów ludzkich.
5Pan bada3 sprawiedliwego i występnego,
nie cierpi Jego dusza tego, kto kocha nieprawość.
6On sprawi, że węgle ogniste i siarka4 będą padać na grzeszników;
palący podmuch wiatru będzie udziałem ich kielicha5.
7Bo Pan jest sprawiedliwy, miłuje sprawiedliwość;
ludzie prawi zobaczą Jego oblicze6.
- 1.Ps 11Psalmista znajduje się w sytuacji prześladowanego i zdaje się dyskutować z tymi, którzy doradzają mu ucieczkę (w. 1 – por. 55[54],7). On jednak ufa w sprawiedliwość Pana.
- 2.11,4Antropomorficzne ujęcie Boga, analogiczne do władcy ziemskiego; por. 33[32],13-15; 1 Krl 8,29n; Iz 66,1.
- 3.11,5Zsyłając doświadczenia na nich i oceniając ich postępowanie; por. Hi 33,17nn; Jr 17,10.
- 4.11,6„Siarka” – por. Rdz 19,24; Ps 18[17],13nn; „ich kielicha” – por. przyp. do 16,5.
- 5.11,6„Siarka” – por. Rdz 19,24; Ps 18[17],13nn; „ich kielicha” – por. przyp. do 16,5.
- 6.11,7Mowa o bliskim obcowaniu z Bogiem w życiu obecnym i przyszłym; por. 16[15],11; 17[16],15; 24[23],6; 140[139],14 oraz Mt 5,8; 1 Kor 13,12; Ap 22,4.