Posągi ich włożono na zwierzęta juczne i pociągowe;
ciężary ich załadowane –
to brzemię dla zmęczonego zwierzęcia.
2Runęły [bożki], ugięły się wszystkie,
nie mogły ocalić niosącego.
One same poszły w niewolę.
3«Posłuchajcie Mnie, domu Jakuba,
i cała Reszto z domu Izraela!
Noszeni przeze Mnie od urodzenia,
piastowani od przyjścia na świat.
4Aż do waszej starości Ja będę ten sam
i aż do siwizny Ja was podtrzymam.
Ja tak czyniłem i Ja nadal noszę,
Ja też podtrzymam was i ocalę».
5Komu Mnie podobnym i równym uczynicie?
Z kim Mnie zestawicie, jakoby z podobnym?
6Wyrzucają złoto z sakiewki
i ważą srebro na wadze.
Opłacają złotnika, żeby ulał bożka,
którego potem czczą, padając nawet na twarz.
7Podnoszą go na barki, dźwigają,
potem go umieszczają na podstawie.
I stoi, z miejsca swego się nie ruszy.
Wołają do niego, on nie odpowiada,
nie wybawi nikogo z ucisku.
8Pamiętajcie o tym i okryjcie się wstydem!
Grzesznicy, nawróćcie się w sercu!
9Wspomnijcie rzeczy minione, sprzed wieków!
Tak, Ja jestem Bogiem, i nie ma innego,
Bogiem, i nie ma takiego jak Ja.
10Obwieszczam od początku to, co ma przyjść,
i naprzód to, co się jeszcze nie stało.
Mówię: Mój zamiar się spełni
i uczynię wszystko, co zechcę.
11Przyzywam ze wschodu drapieżcę3,
człowieka upatrzonego z dalekiej krainy.
Ledwie co wypowiem, już w czyn wprowadzone,
ledwie myśl powziąłem, już wykonana.
12Słuchajcie Mnie, wy, którzy tracicie odwagę,
którym daleko do sprawiedliwości.
13Przybliżyłem moją sprawiedliwość, już jest niedaleko,
nie opóźni się moje zbawienie.
Złożę na Syjonie zbawienie,
dla Izraela moją wspaniałość.