1Nie chciałbym, bracia, byście trwali w niewiedzy co do darów duchowych. 21 Wiecie, że gdy byliście poganami, ciągnęło was nieodparcie ku niemym bożkom. 3Otóż zapewniam was, że nikt, pozostając pod natchnieniem Ducha Bożego, nie może mówić: «[Niech] Jezus [będzie] przeklęty». Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus»2. 4Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; 5różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; 6różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. 7Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra. 8Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości3 słowa, drugiemu umiejętność poznawania4 według tego samego Ducha, 9innemu jeszcze dar wiary5 w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania przez tego samego Ducha, 10innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo6, innemu rozpoznawanie duchów7, innemu dar języków8 i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków9. 11Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.
12Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. 13Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscy też zostaliśmy napojeni jednym Duchem. 14Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne [członki]. 15Jeśliby noga powiedziała: «Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała» – czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? 16Lub jeśliby ucho powiedziało: «Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała» – czyż nie należałoby do ciała? 17Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie? 18Lecz Bóg, tak jak chciał, stworzył [różne] członki, rozmieszczając każdy z nich w ciele. 19Gdyby całość była jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? 20Tymczasem są wprawdzie liczne członki, ale jedno ciało. 21Nie może więc oko powiedzieć ręce: «Nie jesteś mi potrzebna», albo głowa nogom: «Nie potrzebuję was». 22Raczej nawet niezbędne bywają dla ciała te członki, które uchodzą za słabsze; 23a te, które uważamy za mało godne szacunku, tym większym obdarzamy poszanowaniem. Tak przeto szczególnie się troszczymy o przyzwoitość wstydliwych członków ciała, 24gdyż wobec tych, które nie należą do wstydliwych, nie istnieje taka potrzeba. Lecz Bóg tak ukształtował nasze ciało, że zyskały więcej szacunku członki z natury mało godne czci, 25by nie powstało rozdwojenie w ciele, lecz żeby poszczególne członki troszczyły się o siebie nawzajem. Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współradują się wszystkie członki. Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi [Jego] członkami. I tak ustanowił Bóg w Kościele naprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają moc czynienia cudów, potem tych, którzy uzdrawiają, którzy wspierają pomocą, którzy rządzą, którzy przemawiają rozmaitymi językami. Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają moc czynienia cudów? Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy mówią językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć? Lecz wy starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.